Niewygodna prawda - stopy procentowe bliskie zera.

 artykułu dowiesz się:


  • dlaczego spada oprocentowanie w bankach?
  • dlaczego Polacy wycofują środki z lokat ale pozostają w bankach?
  • jaka jest przyszłość dla sektora bankowego?

  • Przeczytanie artykułu zajmie około 5 minut

    Duży polski bank chce wprowadzić ujemne oprocentowanie. Będzie chciał pieniędzy za trzymanie pieniędzy

    Wiele firm musi już płacić bankom za trzymanie środków na koncie. Czy opłaty będzie musiał też ponosić Kowalski? Wedle nieoficjalnych ustaleń „Rzeczpospolitej” jeden z banków przygotowuje się do wprowadzenia nowej opłaty.

    Z nieoficjalnych informacji wynika, że „czołowy polski bank” przygotowuje się do wprowadzenia ujemnego oprocentowania dla klientów indywidualnych. Szczegóły – takie jak wysokość opłaty czy wielkość kwoty, od której opłata zostanie wprowadzona – nie są znane.

    Z takimi informacjami już się oswoiliśmy, ale z czego takie decyzje wynikają? Odpowiedź jest prosta Banki musza działać wynikowo czyli uzyskiwać dochód z tego, że trzymają pieniądze nasz wszystkich, oraz zarabiać na tych którym pożyczają. 

    Działalność banków jest ściśle kontrolowana nie mogą samodzielnie ustalać wartości marż i odsetek jakie mogą pobrać od swoich klientów. Głównym wskaźnikiem są stopy procentowe NBP (Narodowego Banku Polskiego) a te w ostatnim czasie poszybowały do wartości bliskich zeru. Więc jedyną obroną banków jest pobieranie różnych opłat które choć w części zrównoważą utracone zyski i tu dochodzimy do końcowego efektu dla przeciętnego Kowalskiego, suma opłat jest większa wobec odsetek wynikających z oprocentowania lokat. Co w prosty sposób przekłada się na ujemny wynik dla Kowalskiego.

    Jeśli na to nałożymy jeszcze inflację czyli spadek wartości siły nabywczej pieniędzy too może się okazać, że trzymając pieniądze w Banku rocznie dokładamy do tego od kilku do kilkunastu procent. W takiej sytuacji płacenie za to, że się posiada kapitał ulokowany w banku jest już faktem.

    Polacy uciekają z lokat, ale wciąż trzymają pieniądze w banku.

    Dziennik wyjaśnia, że co prawda Polacy są coraz bardziej sceptyczni wobec lokat, ale i tak korzystają z bankowych depozytów. Z pierwszego instrumentu finansowego wycofano bowiem w rok 94 mld zł, ale depozyty bieżące w tym samym czasie zwiększyły się o 190 mld zł – do 793 mld zł. 

    A depozyty mogłyby się zwiększyć jeszcze bardziej. Z danych NBP wynika bowiem, że Polacy mają spore zapasy gotówki – ok. 305 mld zł. W ciągu roku te zapasy urosły sporo – o 83 mld zł. Powodem jest głównie epidemia koronawirusa, która sprawia, że wielu nie wydaje, trzyma środki „na czarną godzinę”. 

     

    Rada Polityki Pieniężnej w marcu zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych. Główna stopa referencyjna, ważna dla posiadaczy złotowych kredytów hipotecznych, pozostanie na rekordowo niskim, bliskim zera poziomie 0,1 proc. RPP nie zmieniła też swoich „kryzysowych” działań, takich jak skup aktywów, które mają wesprzeć gospodarkę.

    Polacy uciekają z lokat, ale wciąż trzymają pieniądze w banku.

    Dziennik wyjaśnia, że co prawda Polacy są coraz bardziej sceptyczni wobec lokat, ale i tak korzystają z bankowych depozytów. Z pierwszego instrumentu finansowego wycofano bowiem w rok 94 mld zł, ale depozyty bieżące w tym samym czasie zwiększyły się o 190 mld zł – do 793 mld zł. 

    A depozyty mogłyby się zwiększyć jeszcze bardziej. Z danych NBP wynika bowiem, że Polacy mają spore zapasy gotówki – ok. 305 mld zł. W ciągu roku te zapasy urosły sporo – o 83 mld zł. Powodem jest głównie epidemia koronawirusa, która sprawia, że wielu nie wydaje, trzyma środki „na czarną godzinę”. 

     

    Rada Polityki Pieniężnej w marcu zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych. Główna stopa referencyjna, ważna dla posiadaczy złotowych kredytów hipotecznych, pozostanie na rekordowo niskim, bliskim zera poziomie 0,1 proc. RPP nie zmieniła też swoich „kryzysowych” działań, takich jak skup aktywów, które mają wesprzeć gospodarkę.

    Jak banki zareagują na spadające stopy procentowe?

    Po pierwsze to szansa na więcej udzielonych kredytów. Będą bowiem niżej oprocentowane, co może skłonić więcej ludzi do ich zaciągnięcia. Nie będzie to proces natychmiastowy, bo ludzie muszą się poczuć pewnie pod względem finansowym. Po drugie banki zwykle w pierwszej kolejności ścinają oprocentowanie depozytów, gdy stopy idą w dół. Po trzecie bank to nie instytucja charytatywna. Kreatywność bankierów w przerzucaniu kosztów na klienta w postaci wszelkiej maści opłat i prowizji jest ogromna. Wzrośnie np. opłata za kartę, za prowadzenie rachunku, za rozpatrzenie wniosku kredytowego, za wydrukowanie wyciągu. To będą niewielkie różnice, rzędu kilku zł, ale w kontekście setek tysięcy klientów będą to znaczące przychody dla banku. Po czwarte, zobaczymy konsolidację sektora. Mniejsze banki o słabszej kondycji mogą zanotować straty i ostatecznie znikną z rynku, co zrobi miejsce dla pozostałych (przejmą udziały rynkowe) lub zostaną wchłonięte razem z bazą klientów.

    Co ciekawe eksperci bankowi obawiają się, że z uwagi na niskie stopy procentowe, kapitał ulokowany w depozytach i na rachunkach pieniężnych przeniesie się na giełdę i do funduszy inwestycyjnych. Biedni bankowcy już widzą tą rzekę odpływającej gotówki z i tego powodu rwą włosy na głowie. Jako inwestorzy powinniśmy się cieszyć, że kapitał który bezproduktywnie leży w bankach na lokatach, będzie pracował efektywniej . Te środki będą jednak pośrednio zasilać giełdę i podnosić wyceny samych banków, a ten sektor ma 23-25% udziału w indeksie WIG20. Nie ma hossy bez banków, więc niech ten kapitał dalej płynie na parkiet. Bankierzy ostatecznie też będą zadowoleni, bo sami mają pakiety akcji w ramach programów motywacyjnych.

    Green Valley ASI S.A. (ASI) z siedzibą w Warszawie, Plac Bankowy 2, 00-095 Warszawa informuje, że dane przedstawione w niniejszej prezentacji mają charakter wyłącznie reklamy i promocji i nie stanowią wystarczającej podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Fundusz nie gwarantuje realizacji celu inwestycyjnego oraz osiągnięcia określonego wyniku. Uczestnik Funduszu musi liczyć się z możliwością utraty przynajmniej części wpłaconych środków. Zaprezentowane wyniki funduszy inwestycyjnych są oparte na danych historycznych i nie stanowią gwarancji osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości. Wynik inwestycyjny Funduszu nie jest tożsamy z wynikiem inwestycyjnym uczestnika Funduszu. W zależności od odpowiednich obowiązków podatkowych Uczestnik może być również zobowiązany do zapłacenia podatku bezpośrednio obciążającego dochód z inwestycji w funduszu w szczególności podatku od dochodów kapitałowych. Niniejsze informacje nie są w żadnym razie przedstawiane w zamiarze dokonania czynności prawnej lub wywołania jakichkolwiek skutków prawnych w inny sposób, a w szczególności nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, oferty publicznej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1832.). Nie stanowią również oferty inwestycyjnej, oferty świadczenia usług inwestycyjnych ani świadczenia usług w zakresie pomocy prawnej, rekomendacji inwestycyjnej, w rozumieniu zapisów Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Szczegółowy opis warunków emisji, czynników ryzyka i opłat oraz inne informacje dotyczące nabywania Praw Udziałowych emitowanych przez ASI znajdują się w Regulaminie dla inwestorów udostępnionych na stronie internetowej, stanowiących integralną część oferty.

    Dzwoń teraz!